i went to the doctor guess what he told me - sobota, 15 grudnia 2007 19:50:04
nawet moje tak zwane hobby nie może utrzymać się na stabilnym poziomie: tak jakby wszystko musiało być z jednego bieguna na przeciwległy, maniakalne. tańczyć też chcę najbardziej jak się da.

w moim bloku się zmieniło - alkoholik umarł, paranoik się wyprowadził, zamiast butelek po czystej wita mnie marihuanowy dym. ewoluujemy.

teraz tańczenie naprawdę boli, boli jak cholera, mimo to masochistycznie lubię ten ból i dlatego w głowie tylko krzesła i kapelusze, obcasy, wysokie lustra, czarne kapelusze, krzesła. chicago.


a czasami, jak już słyszę o końcu świata i zaczynam się martwić że nigdy nie zatańczyłam z nikim tak naprawdę, i że tango, i różne takie bzdurki, to wychodzę z siebie i przypomina mi się,
że jak zwykle jestem prawie szczęśliwa.
komentarze [1]


księga
pisz||patrz

linki


archiwum
2005
maj (4)
czerwiec (4)
lipiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (5)
październik (4)
listopad (5)
grudzień (4)

2006
styczeń (5)
luty (3)
marzec (4)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (2)

2007
styczeń (6)
luty (3)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (2)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
styczeń (1)



sln