![]() |
|
paper flowers - wtorek, 30 stycznia 2007 18:45:05 chciałam, żeby to się nie wydarzyło. jest, jak zwykle bywało podczas ostatnich dwóch razów. nie mogę się uczyć, choć jakaś część mnie bardzo tego chce. czas przepływa mi między palcami. popełniam zasadniczy błąd, tkwiąc w kilku zapisanych po brzegi zeszytach. mimo to zawsze to robię, zawsze o takiej porze, w takim czasie. na swoje usprawiedliwienie - jedno: nie oswajam swoich demonów, jak niektórzy. nawet już ich nie mam. zima znów jest fioletowa i parzy. komentarze [1] $1,976,854 - czwartek, 25 stycznia 2007 18:30:46 tyle jestem warta. ubrałam swoją skrzynkę pocztową we wrzosową skórkę. przebieram, wybieram, odbieram. palcami po literach, maile o wszystkim i niczym. odświeżam. niecierpliwię się, ściągam myślami. próbuję zaczarować. marna ze mnie czarodziejka. faktycznie istnieje uzależnienie od kontroli. od samokontroli, kontroli innych, kontroli swojego losu i nieprzewidzianych wypadków. czegokolwiek bym nie robiła, kontrola pulsuje mi nad głową jak wyjątkowo upierdliwy neon. tak samo, jak moja mania manipulacji. cóż, najwidoczniej córki psychologów tak mają. nie, żebym ja manipulowała, chodzi o wyczulenie na manipulacje dookoła. uwrażliwienie, przewrażliwienie. a jak myślę, ile rzeczy mogłam zrobić przez te 451,4 godzin, niespodziewanie czuję się jak najprawdziwsza w świecie idiotka. komentarze [3] i have nothing, nothing, nothing. - środa, 17 stycznia 2007 18:19:53 oficjalnie zostałam kobietą, przez którą faceci płaczą. ale chyba nie mam wyrzutów sumienia. już nie chce mi się nic. może stałam się leniwa, może d. wraca, w każdym razie mam teraz bardzo ambitne zajęcia - palenie trawy, gapienie się w monitor i zastanawianie dzwonić czy nie?. nostress, przynajmniej nie trzeba rozmawiać z prawdziwymi ludźmi. baby don't look up the sky is falling lubię też się uczyć. i spać, mam takie sny, w których chodzi się później cały dzień. kot rośnie, tango wietrzeje w przeciągu zimnego i mokrego powietrza, teraz jest paso doble ze swoim ciałem. i got the anti-christ in the kitchen yellin at me again yeah i can hear that komentarze [4] true lies - czwartek, 11 stycznia 2007 22:04:13 świadoma przezroczystości swych ledwie istniejących zasłon - przy jednoczesnym braku żaluzji - zastanawiam się, jak to wszystko wygląda z dołu, obserwowane przez przypadkowego przechodnia. jak wygląda tango z powietrzem, kontrcheck tańczony z lustrem. jaka jest rumba ze ścianą i podłogą, perfekcyjna w ruchu bioder, kolan i stóp. tymczasem wszystkie euforyczne wzloty, checki, rozliczenia, odejścia i spirale okazują się być niczym. ćwiczone ukłony nigdy się nie przydadzą, poznane ciało - również. czasami chciałabym po prostu nie istnieć. komentarze [5] bo mi fryzjerka źle włosy przefarbowała - piątek, 5 stycznia 2007 19:57:13 można ze mną rozmawiać na wiele tematów. prędzej czy później jestem w stanie przyswoić każdą wiadomość - o zamkniętym oknie, o strychninie lub tłuczonym szkle w strzykawce, o nienawiści do mnie. nie umiem rozmawiać tylko o miłości, do mnie. uciekam, obracam w żart, tworzę się na nowo zimną. przeszkadza mi to, czego nie potrafię - a chciałabym - zmienić. nie rozumiem swojej tendencji do pisania okrężną drogą, do omijania, do stwierdzeń d., trzeci rzut, obręcz na piersiach. chyba mi się wydaje, że dopóki tego nie wypowiem, nie nazwę wprost, to mnie nie dotyczy, funkcjonuje gdzieś z boku, wśród innych skrótów. tak było w czerwcu. teraz, osiem kilogramów później, zaczynam myśleć, że dorosłość/dojrzałość to faktycznie nie jest tylko możliwość nie chowania psychotropów, chodzenia legalnie pijaną (nie chodzę), nie wracania na noc (wracam). to nie jest też żadna sztuka wyboru. to jest między innymi świadoma, acz niepowstrzymywalna skłonność do płakania w taksówkach, kiedy to panowie kierowcy - tym razem na szczęście - nie patrzą we wsteczne lusterko. komentarze [2] capo - poniedziałek, 1 stycznia 2007 15:09:47 przyszedł wyjątkowo bezboleśnie. popołudnie - dla mnie poranek - szarzeje. mógłby spaść deszcz. na dziś tylko stos białych płyt i pusty, koniakowy kieliszek. słowa wyleję później. komentarze [2] |
księga pisz||patrz linki archiwum 2005 maj (4) czerwiec (4) lipiec (3) sierpien (4) wrzesień (5) październik (4) listopad (5) grudzień (4) 2006 styczeń (5) luty (3) marzec (4) maj (3) czerwiec (4) lipiec (2) sierpien (3) wrzesień (2) październik (1) listopad (2) grudzień (2) 2007 styczeń (6) luty (3) marzec (2) kwiecień (2) maj (2) czerwiec (1) lipiec (2) sierpien (2) październik (1) listopad (1) grudzień (1) 2008 styczeń (1) luty (2) marzec (1) kwiecień (1) maj (2) czerwiec (2) lipiec (1) sierpien (1) wrzesień (1) październik (1) 2009 styczeń (1) sln |